AKTUALNOŚCI
Zapraszamy na naszą strone na facebooku! W wersji polsko-angielskiej:

Rozpoczynamy zapisy na wiejskie warsztaty alchemiczne, na które zapraszamy w sezonie letnim od lipca do września 2012! więcej informacji...
Zimowa lawenda 2011,
daje rade :-))

Oto zdjęcie z czerwca 2010. Lawendowe pole cudem ocalało po mrozach,

a niżej - pełnia kwitnienia rok wcześniej, czerwiec 2009...

Jak widzicie - nasze pole zostało wyraźnie odmłodzone i już wkrótce będzie wyglądało tak okazale, jak wcześniej. Na razie roślinki wzmacniają się przy sprzyjającej temu pogodzie.
DOBRE LINKI
lipowadolina.pl
|
|
PIERWSZA WARMIŃSKA PLANTACJA LAWENDY
Oto nasze lawendowe pole.
Warmińska lawenda to dla nas prawdziwa przygoda i eksperyment.
Tutejszy klimat podobno niezbyt sprzyja tej śródziemnomorskiej roślinie,
ale jakoś dajemy radę.
Uprawiamy lawendę na Warmii od 2001 roku,
wcześniej zaś prowadziliśmy życie miejskie.
Ta radykalna zmiana życia dobrze nam zrobiła.
Uprawa prowadzona jest organicznie, czyli w zgodzie z rytmami i prawami przyrody.
Oczywiście nie używamy chemicznych nawozów, środków ochrony roślin
ani żadnych innych tego typu preparatów.
Oznacza to między innymi, że co mniej więcej dwa/trzy tygodnie,
od wiosny do jesieni, idziemy pielić pole.
To filozoficzna, spokojna praca, której towarzyszy piękny zapach.
Bóle pleców towarzyszą nam również, ale to nic nie szkodzi.
Z zebranych kwiatów robimy bukiety suszonej lawendy i sakiewki z suszoną lawendą,
które mogą służyć jako pot-pourri (w szafie, w pokoju, łazience, torebce, w samochodzie),
a także herbatkę lawendową z pąków kwiatowych, o zbawiennym działaniu na układ pokarmowy i na skołatane nerwy.
Ciekawa jest lawenda zarówno jako nietypowa przyprawa, jak też jako zioło do kąpieli.

Przyrządzamy także lawendowe kremy do ciała,
całkowicie naturalne, bez konserwantów, barwników, dodatków zapachowych.
Są świetne do suchej, alergicznej skóry.
Prowadzimy warsztaty wytwarzania takich kremów i serdecznie wszystkich zapraszamy. Próbujemy różnych zastosowań naszej lawendy - nalewki na lawendzie,
lawendowego miodu, lawendowego octu,
a przede wszystkim - przepysznego lawendowego wina.
Prowadzimy "agroturystykę lawendową", czyli można wynająć u nas pokój z łazienką.
Obok domu zbudowaliśmy mały dom gościnny dla przyjaciół, pomyślany jako refugium: nie ma tam telewizora ani radia,
instalacje wykonano tak, aby pole elektromagnetyczne miało minimalny wpływ na organizm człowieka,
do budowy użyliśmy materiałów pochodzenia naturalnego (drewno, glina, kamień),
z okien widać łąki i pola (na wschodzie i zachodzie),
las na horyzoncie północnym, lawendowe pole na południu...
Miejsce to sprzyja wyciszeniu, skupieniu i pracy twórczej.
Naszym gościom podajemy posiłki wegetariańskie.
|